Amulet Piekielnego Ognia zamiast Smaku Czasu?

Nie lepszy byłby zrobiony amulet z dobrą pasywką ( permanentne np. 2% mocy) niż chimeryczny Smak Czasu. Nie ma dylematu Awanturnik czy Rozjuszenie ! Można mieć oba :wink:

Amulet P.O. jest zdecydowanie lepszy niż Smak Czasu a ten to
zwyczajny crap ale ma jedną niezaprzeczalną zaletę (i działa tyko na pylonach, nie mylić z kapliczkami), że dzięki temu S.C. da się zrobić ten GR wyżej może dwa, oczywiście przy odpowiednim ustawieniu pylonów i to tylko o to chodzi a “barany” noszą ten badziew, bo
w rankingu gracze go mają.
W zwykłej normalnej grze to w zasadzie każdy amu jest lepszy, a piekielny na pewno dodatkowo S.C ma jakąś celową “wadę” losuje się z fatalnymi afixami i trzeba mieć niebywałego farta aby ten crap zrobić z jakimiś sensownymi afixami w przypadku PIekielnego bez większego problemu sobie zrobimy primala i to z taką pasywką jaką będziemy chcieli mieć.

Ja w każdym przypadku kiedy tylko mogę wrzucam A.P.O

Smak Czasu (FoT) to jeden z najsilniejszych amuletów w D3. Dlaczego ?
Dwa powody :

  1. jako jedyny amulet oferuje aż 4 statystyki główne
  2. pasywka w postaci dwukrotnego wydłużenia czasu trwania efektów PYLONÓW

Czy to w teamie i postaciach supportowych - gdzie pakujemy i dla zmonka i dla zbarba i dla zneka AS, CDR, RCR i zazwyczaj LpH sprawa wręcz nieoceniona. Z własnego doświadczenia (setki godzin przegranych na zmonku) - do teamu GR140+ nie bierze się zmonka bez FoT (no chyba, że to dobry Kumpel i tak ma :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile: )
W postaciach solo, przykładowy Krzyżowiec na Furii w wersji klasycznej, pod push bez FoT praktycznie nie istnieje. Statystyki : +20 element dmg, +100 CHD, +10 CHD i 8 CDR/8AS/20 AD są po prostu nie do zastąpienia. Affix pylonowy zaś potrafił uratować niejedną zrąbaną GR. To, że dobry FoT jest nieco unikalny to chyba dobrze. Trzeba te 3000 matsów z bounty spalić i coś się pięknego wreszcie trafi :wink:

Amulet Piekielnego Ognia to…Pieśń o Wanilii :smiley: :smiley: :smiley: Kiedyś, dawno, dawno temu :smiley: :smiley: :smiley: Powiem inaczej, jak ktoś sobie nie radzi na czterech pasywkach, to niech poćwiczy a nie marnuj tak cenne miejsce jak wisior :wink:

Dwa najmocniejsze amulety w D3 (uniwersalne, niemalże dla każdej klasy) to :
FoT i
Squirt

Mowa oczywiście o normalu a nie HC.

Pozdrawiam
Grzegorz

Tyle, że ten “czwarty” stat to prędkość biegania który paragonami idzie podbić. Pylon albo się trafi, albo nie. Pasywkę masz na “stałe”. A na pewno Piekelny amulet idzie zrobić z o niebo lepszymi statami. Nie zapominaj też o dodatkowej pasywce. Jakoś zdanie reapera bardziej do mnie przemawia.
Szczególnie ta opinia o baranach :wink:

Niechaj przemawia - nikt nikomu nie zabroni odmrożenia sobie uszu :slight_smile: Żaden stat nie jest zablokowany (jaka prędkość biegania ???) . Wszystko co napisałem wyżej możesz uzyskać.
Proszę to mój amulet FoT na Krzyżaku ->
shttps://www.d3planner.com/603997700 (usuń “s” sprzed początku adresu)

Pozdrawiam
Grzegorz

PS. To, że topka biega w FoT nie jest synonimem głupoty a zoptymalizowanego konfigu. Sądzisz, że ubierają ten amulet aby było im trudniej ??? :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile: Złośliwości sobie pozostaw na … uzyskanie progresu. Panowie, przecież Wy od lat drepczecie w miejscu :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile:

Nie jestem panem, bo mam za chude konto w banku :grinning:

Diablo jest w stagnacji, nie rozwija się od kilku lat, jeżeli
poprzez rozwój gracza masz na myśli opanowanie tych pięciu na krzyż setów i paru itemów przez ostatnie 3 czy 4 lata, to gratuluję
poczucia humoru i wbicia czy wbijania paragonów - nowy gracz czy ten co nie grał dużo w D. on się rozwija
ale starzy gracze nie i są w stagnacji tak jak i gra.

Jeżeli chcesz wiedzieć jak wygląda rozwój gracza w grze to zapraszam do konkurencji, nowa liga to nowe itemy, nowe gemy, nowe właściwości dotychczasowych i nowy kontent co 3 miesiące
drzewko, które newbie przytłacza i które co ligę ulega większym lub mniejszym zmianom, krótko mówiąc
to oznacza nową mechanikę gry - tej gry trzeba się uczyć na nowo, trochę łatwiej mają starzy gracze jak np. ja czy mi podobni ale to nie oznacza taryfy ulgowej - tam gracz bez systematycznego
uczenia się i rozwijania nie ma racji bytu nie ma racji bytu na samodzielne istnienie w tej grze, jedynie bezwiedne kopiowanie buildów z np yuotube.

I kiedy widzę takie kwiatki jak twoja wypowiedz o rozwijaniu się w D. w grze która jest w kilkuletnim marazmie, to mnie to śmieszy.

Zapraszam do konkurencji (przez grzeczność nie wymienię tytułu, bo to w końcu forum D. ale każdy wie o jaką grę chodzi)i wtedy będzie zasadne stwierdzenie “rozwijam się” pod warunkiem, że
zrobisz sobie pierwszy i kolejny autorski grywany bulid i zaczniesz trzaskać tiery 16.

ale obawiam że sobie nie dasz rady - bez urazy.

ten amulet - wspomniałem kiedy jest konieczny we wcześniejszej wypowiedzi
i nie każdy build sobie może go nosić
mam dwie postacie crusa oraz monka (sezon)
i w przypadku crusa ten build wymaga tego amu i rzeczywiście topka crusów go nosi ale nie wszyscy a jeżeli chodzi i monka to w
pierwszej dwudziestce to jedynie chyba dwóch graczy ma ten amu tak więc stwierdzenie “topka w nim biega” nie jest zasadne -innych
postaci nie sprawdzałem, bez sensu bo i po co?
a jeszcze a propo -
Squirt jest zajebistym amu ale nie dla kontaktowych buildów
(żółty afix i kiedy się aktywuje) a dla dystansowych oraz
konieczne jest tutaj
wzmocnienie survi postaci do tego amu - to tak na koniec tak dygresja.

OK, odpowiedź jest elegancka to można się do niej ustosunkować.

Czy gra się rozwija, czy nie to jest temat do bardzo długiej dyskusji. Podstawowe zasady mechaniki gry są oczywiście niezmienne, smaczkami istotnie (i tu przyznaję Ci rację) są/były sezony i tzw. tematyczne motywy sezonowe. To jest jakiś koloryt, a że dany motyw w danym sezonie nam nie leży ? Cóż, innym leży i karawana jedzie dalej.

Co do rozwoju graczy. Tu pozwolę się całkowicie nie zgodzić. I piszę to na podstawie doświadczeń własnych. To jaką gracz jest “zieleniną” na początku (i w moim przypadku długo, długo potem) to “głowa mała”. Kompletny brak wiedzy o mechanice gry, o mechanice poszczególnych klas, o mechanice różnych buidów w ramach jednej klasy, o zależności między tymi mechanikami to jest etap przez który wielu graczy nie przechodzi, i gra im się najnormalniej w świecie nudzi. Prosty i mały przykład - mamy team w którym trashkiller opiera swój dps głównie na parametrze AS, co zrobić aby ten AS jeszcze podbić (poza statami w itemach). Ktoś mądry wymyślił, że Stymulator Bólu, który potrafi znacznie zwiększyć AS (zwłaszcza w morzu traszu) zapropocować…cierniami, tak aby nie tylko trafienia krytyczne otwierały rany i powodowały krwawienie ale również i obrażenia od cierni. Toteż fajnie jak np. zmonk ma w którymś itemie na sobie w secondary obrażenia od cierni. To tylko malutki, jeden przykład, który pokazuje jak gra potrafi być bogata. Ale to trzeba eksplorować, albo robiąc testy samemu albo korzystając z wiedzy innych. I to jest rozwój. Rozwój gracza.

Sam, w obecnym sezonie, wybrałem postać niełatwą do startu, tj.nekro (niełatwą w tym sensie, że latają same DHacze, a w teamie, w którym gram nie ma drugiego nekrusa). Po co ? Aby się właśnie rozwijać. Krzyżowcem, którym przegrałem ok. 6000 godziny osiągnąłem wiele (topkę 50 w którejś z er zaliczyłem) ale postać mi się najzwyczajniej w świecie znudziła. Pogram czasami w teamie na BK i to wszystko.

Mnich, wciąż jestem nim zafascynowany, daje i piękną postać dps i fantastycznego supporta. W sezonie ubiegłym zaliczyłem solo rank 49 (GR131) i 150 w teamie na zmonku, w niesezonie, nie spradzałem ostatnio, też chyba wciąż jestem w TOP50 (chyba ten sam 49 rank - GR135). Na pewno, po sezonie, wrócę do zabawy. Wciąż gram na NS zmonkiem w teamach.

Nekro mnie zawsze fascynował swoim gigantycznym dpsem i równie gigantyczną papierowością. Znekro grałem już wcześniej ale to w typowych speedach rathmranach. Na obecnym sezonie biegam jako support do dwóch dps DHeczy i …oczywiście supportowego zmonka albo zbarbapapy i buduję dps trashkillera pod metę na kosie/albo wybuch zwłok - zobaczymy które graty lepsze polecą. Również duża satysfakcja.

Także to nie jest tak, że gram jedną postacią, na jednym buildzie i się “sadzę”. Ja się autentycznie tej grze poświeciłem z dużą obopólną frajda (gram, autentycznie ja a nie żaden boot około 8 godzin dziennie - cierpi trochę i praca a co ważniejsze rodzina ale…no lubię D3 :wink: ).

Co do meritum - pewnie, że FoT nie wszędzie i nie zawsze. Np. w nekro przy tym poziomie paragonu na sezonie (ok.1200), nie założę FoT, ponieważ…nie przeżyję :slight_smile: Tak samo topka Monka na NS, nie założy FoT bo w przypadku Sunwuko i Kapitana brakuje miejsca na FoT. Ale już na PoJu, jak najbardziej tak, FoT robi dobrą robotę.

Squirt jest zajebisty ale trzeba “obrosnąć” paragonem i …nawet w kontaktowych zabawach zapewnić sobie jakieś tarcze absorbujące pierwsze strzały, w solo zostaje niewiele - Archewy i Żołądek Dzikobestii. W teamie już jest lepiej bo obecne zmonki, lecę na osłonach w teamach, ergo dają osłonę dpsowcom.

Pozdarwiam
Grzegorz

Jest jeszcze Spokój Ducha, nie jestem zwolennikiem tej pasywki ale
grając solo i z założoynym Squirtem ma ten S.D tutaj jak najbardziej sens.

pozdrawiam

1 polubienie

Proste jak chcesz pushować rekordy po tablicę to grasz ze Smakiem Czasu i polujesz na idealny rift. Jak nie to po prostu amulet piekielnego ognia i tyle