Strona jak "HSReplay" tylko na Wild?


#1

Witam, po prawie roku gry postanowiłem się przenieść ze Standardu na Wild’a.
Dwa dni temu spyłowałem swój deck, zrobiłem sobie Secret Mage’a no i jest moc. Z 25 rangi na 4 w niecałe dwa dni, ( na standardzie siedziałem ciągle między 15 a 20 rangą ).
Z tego powodu postanowiłem zostać na stałe na Dziczy.
Tutaj mam prośbę do kogoś ogarniętego.
Jaka strona jest najlepsza do sprawdzania Tieru i decków na Dziczy?
Dziękuję i pozdrawiam. :slight_smile:


#2

Szczerze? Gdy ktoś deklaruje grę w dziczy i szuka tier listy to moim zdaniem coś tu jest nie tak, ale to tylko moje zdanie.
Natomiast w google wystarczy wpisać “wild tier list” i wyników będziesz miał do porzygania.


#3

Co masz na myśli mówiąc “coś tu jest nie tak” ?
Napisałem przecież, że gram w HS’a ok. roku czasu i dopiero od dwóch dni jestem na Wildzie.
Nigdy wcześniej nawet nie kliknąłem przycisku przełączenia na Dzicz ze Standardu więc nie wiem czemu się dziwisz?
Wpisywałem już tak ale niestety na różnych stronach tier lub decki wyglądają trochę inaczej, stąd ten temat na forum.


#4

Hsreplay - game mode - wild


#5

Po pierwsze błędem było spyłowanie kart które jeszcze mogą ci się przydać, za marny ułamek pyłu w porównaniu do kosztu stworzenia talii. Powinieneś cierpliwie zbierać pył na tworzone karty :slight_smile:
Po drugie nie da się ułożyć pełnej tierlisty na wild. Decki z najlepszym winratio zobaczysz na Hsreplay ustawiając w filtrze dzicz, a wiele topowych lub średniego poziomu, popularnych czy też mniej, talii możesz odkryć po prostu grając ranking :wink:


#6

Czyli jednak jestem upośledzony, skoro nie potrafiłem znalezc na hsreplay Dziczy. Dzięki Panowie :slight_smile:
Co do pyłu się nie przejmuję zbytnio. I tak miałem zamiar zrobić jakieś zakupy w najbliższym czasie a talii na Standardzie miałem raptem 3, więc super nie ubolewam.


#7

Tylko, że zazwyczaj jak już pyłuje się karty z dziczy, żeby tworzyć karty ze standardu, nie na odwrót ;D


#8

Moje rady jako początkującego w dziczy: zrób budget decki i zobacz jak Ci się nimi gra. Odd pal i odd rogal mają wersje budżetowe a są dosyć mocne. Gdybyś nie spyłował standardu to poradził bym Ci także sprawdzenie legend grywalnych w obu formatach i zrobienie decków opartych o nie w standardzie. Następnie mógłbyś uzupełniać karty do dziczy i stopniowo stworzyłbyś dobre decki do wbijania rangi na wild. Kart masz mało dlatego zachowuj każdą. No i jeszcze przygody. Warto je kupować bo dostajesz kilka legend po ich zakończeniu. Sprawdź np Ligę Odkrywców lub Klątwę Naxxramas. Jeżeli któraś z tych rad nie jest dobra to proszę starych wyjadaczy o poprawianie. Co do stron możesz sprawdzić Vicious Sindicate - wild reaper.
I jeszcze jedno. Czy ktoś kto gra wilda mógłby zrobić temat jak przejść do dziczy bezboleśnie ze standardu? Myślę że pomogło by to wielu przenoszącym się graczom (w tym mnie). Pozdrawiam.


#9

Przede wszystkim musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, co chcecie osiągnąć grając w Dziczy?
Jeśli zadowoli Was miejsce w okolicach 10, to nie trzeba robić wiele - często decki ze Standardu pozwolą W MIARĘ bezboleśnie dojść do połowy drabinki.

Jeśli chcecie bić się o coś więcej, to inwestycje gotówkowe będą niezbędne :wink:
Na start na pewno przygody, z naciskiem na Ligę Odkrywców i Naxxramas.
Z dodatków karcianych można spokojnie pominąć Wielki Turniej - to chyba najsłabszy dotąd dodatek i nie przypominam sobie, aby któraś karta odgrywała znaczącą rolę. Jedynie Aviana przychodzi mi do głowy, ale po nerfie nie widać jej tak często.
Pojedyncze karty z tego dodatku po prostu sobie stworzycie.

Pozostałe rozszerzenia raczej grają, oczywiście nie w całości.

Przechodząc do Dziczy warto zapamiętać sobie, że zasada “nie pyłujemy kart, które uważamy za niepotrzebne” obowiązuje ze zdwojoną siłą.
Specyfika tego formatu jest taka, że spotkać możecie wszystko, bo i obowiązują WSZYSTKIE karty wydrukowane kiedykolwiek.

Jeśli zaczęliście grę niedawno, to radziłbym dwa razy się zastanowić - Dzicz daję masę radości, ale jeśli nie posiada się dostatecznie bogatej kolekcji, to musicie nastawić się na tęgie baty, albo duże wydatki :stuck_out_tongue_winking_eye:
Kiedy zdecydujecie się na zakup pakietów (tylko gotówka, nie ma lekko), to poczekajcie do pierwszego kwartału przyszłego roku - Blizzard lubi wrzucać wtedy do sklepiku specjalne Dzikie Zestawy, w promocyjnej cenie.

Warto znaleźć sobie jakiegoś pro gracza, który nagrywa poradniki.
Ze swojej strony polecam Solema - chłopak ma łeb do konstruowania pomysłowych decków.

Tyle ode mnie. Życzę wytrwałości! :slight_smile:

PS. Szczęśliwie, obecnie w topce grają dwa stosunkowo tanie decki - Secret Mage i Handbuff Paladin. Poszukajcie sobie na HS Replay, zmieniając zakładkę na Dzicz.


#10

Póki co bardzo dobrze mi się gra tym Secret Magem.
Wygrywam 3/4 meczy, tak jak mówiłem w dwa dni wbita 4 ranga z 25.
Nie czuć większego oporu, podejrzewam, że lada moment wbiję Legendę.
Do wbijania wyższej Legendy pewnie będę potrzebował nowych decków ale póki co wystarczy mi ten Mag. :smiley:
Widzę, że ładna dyskusja się rozwinęła, szanuję. :slightly_smiling_face:


#11

Nowi gracze z burn magiem na dziczy tylko tego nam trzeba :clap:


#12

Drżysz… Czy to strach? :slight_smile:


#13

Przede wszystkim nie ma się co spieszyć ze zdobywaniem kart :slight_smile: Sam po roku gry zacząłem pogrywać wild I przede wszystkim radzę zakupić pierwsze 4 przygody w takiej kolejności w jakiej potrzebujesz konkretnych kart :slight_smile: Zacząć grę od tanich talii jak właśnie secret mag, mech hunter, zoolock czy talie parzyste/nieparzyste i w między czasie kolekcjonować droższe karty :slight_smile: Nie ma problemu grać niepełną talią z jakimiś zamiennikami :slight_smile: Ogólnie pierwszymi legendami jakie bym zrobił byłby Baku i Genn :slight_smile:


#14

Akapity dotyczace sporych nakladow finansowych(mam tu na mysli oczywiscie prawdziwa gotowke), ktore trzeba rzekomo wlozyc, by grac w wild mozna od razu miedzy bajki wsadzic.

Niemalze przez 2 lata(zaczalem w 2016) swojej "przygody z hs’em meczylem sie okrutnie na standardzie, osiagajac max 11 range, po czym przeszedlem na granie w dziczy(2018 rok), a tez mialem uboga kolekcje. I uwaga - nie wydalem nawet grosza, by ta syutacja poprawic, pomimo, ze nie mialem praktycznie zadnej z najlepszych kart z tego formatu. I co? Zaczalem tak samo jak autor tego tematu - czyli od w miare taniego burn maga i dotarcia nim do 6 rangi, a pozniej scraftowalem secret paladyna i wbilem nim 2 range. Szybko jednak mi przeszedl hype i po pewnym czasie nie chcialo mi sie tak intensywnie grac i kilkanascie razy udalo mi sie wbic 5 range. Mozna wolno, jednym, bo jednym deckiem, ale sukcesywnie z miesiaca na miesiac poszerzac swoja kolekcje kart. Ja tak zrobilem i jakos sie udalo :slight_smile: na chwile obecna mam wiekszosc najbardziej grywalnych kart, a jedyna cena jaka przyszlo mi zaplacic, to czas by to ogarnac :slight_smile:

Przy okazji nabralem doswiadczenia, ktore pozwolilo mi przelamac zla passe na standardzie i w koncu udalo mi sie kilka razy dojsc do 6-7 rangi ww formacie :slight_smile: Takze ziomus - nie strasz kolegi, bo nie taki straszny wild jak go maluja.


#15

Mnie wystarczą 4 karty z leczeniem aby przeczekać Burn maga aż sam się spali w brew pozorom robię to łotrem
Reno, widmowy puginał, zillax, medbot lub ten tauncik z rebornem
i zaczniesz się bać własnego cienia :smiling_imp:
Grałem Burn magiem gdy pojawił się aluneth fajny skuteczny mocny ale sama nazwa jest idealna szybko się wypali ile tym pograsz miesiąc dwa i się znudzi ugrzeźniesz tym na 4 randze i zaczniesz się wypalać


#16

To akurat prawda :slight_smile: tez gralem wlasnie ta wersja burn mage’a i szybko mi sie znudzil, co zreszta uwzglednilem w swojej wczesniejszej wypowiedzi wspominajac przesiadke na secret palka :slight_smile:

PS. co najlepsze znudzil mi sie jeszcze szybciej niz Ty prognozujesz w swoim wpisie :slight_smile:


#17

Tak więc jeszcze raz brawa dla nowego gracza za pyłowanie kart :clap::clap::clap: a jak ci się znudzi to zrób sobie token palladyna tez bardzo mocny będziesz miał co turę pełen stół a nikt nie ma tyle obszarowek w talii bo to niemożliwe :+1::+1::+1:


#18

To tylko pokazuje jak mało trzeba umiejętności przy niektórych taliach, każdy noob piątkę wbije czymś prostym i rakowym.


#19

Jeśli nie kupowałeś dzikich kart, to mamy dwie opcje: albo grasz w Hearthstone od początku i posiadałeś już jakąś kolekcję, albo zrobiłeś wszystko za pył.
W tym drugim przypadku gratuluję i zazdroszczę gigantycznej ilości wolnego czasu :wink:

Jako osoba regularnie wbijająca rangi od 5 w górę nie wyobrażam sobie tworzenia kart, kiedy w Dziczy gra obecnie 17 zestawów!
Oczywiście, można sobie wybrać jakiś tani deck i go stworzyć (patrz: wspomniany Mag, albo Paladyn), ale tutaj dochodzi kwestia przyjemności z gry.

Jeśli komuś pasuje tłuc przez 4 miesiące tym samym, to ok.

Celowe tworzenie tylko jednego decku i granie nim niesie za sobą ryzyko, że pewnego pięknego dnia meta zacznie go kontrować.
I co wtedy? Stworzyć nowy deck za pył? Skąd go wziąć, jak już nie wygrywasz, bo przeciwnicy znają Twoją strategię na wylot?

Moim zdaniem opcja tworzenia kart ma sens tylko wtedy, kiedy potrzebujesz jednej konkretnej karty.
W innym przypadku lepiej szukać zamienników.

Pytanie do kolegi, który założył temat - jak długo grasz w HS? Jak dużą masz kolekcję kart w obecnym kształcie?
Bo możemy sobie tutaj teoretyzować, co lepiej a co nie, ale potrzeba więcej danych :slight_smile:


#20

Otoz drogi kolego nie grałem od samego początku :slight_smile: nawet wspomnialem o tym w swoim poprzednim wpisie :slight_smile: gotowki nie inwestowałem w ta gre, wszystko zrobilem za pył, nierzadko uzyskiwany z darmowych pakietów i różnych promocji :slight_smile: jak sie chce to sie da - nawet przy tych, o zgrozo! 17 zestawach :slight_smile:

Ps jak zaczynałem grac w HS w 2016, to byłem na tyle glupi, ze pylowalem wartościowe karty pokroju Branna lub Reno, a wszytko to bylo ogarniane za ciezko zarobionego golda :frowning: pomimo tego jakos udalo mi sie odbić i grac w miarę kompetetywnie na dziczy przez jakiś czas :slight_smile: